Kamczatka 2013 Kamila Kielar 1625 (187)
Świadomość siebie, świadomość pióra

Świadomość siebie, świadomość pióra

Kamila Kielar . Posted in Aktualności, Główna, Travel writing 4187 Brak komentarzy

Spokojnie, nie będzie o lewitowaniu, energii kosmicznej, zdrowym odżywianiu i innych rzeczy, z których wszak słynie nasza strona. Dziś po prostu porozmawiamy o świadomym do bólu podejściu do pisania o podróżach.

Bo najważniejsze to wiedza o tym, że przelewanie naszych wypraw na papier – czy elektroniczny, czy tradycyjny – to po prostu praca, z tym lepszymi efektami, im bardziej jesteśmy zdeterminowani, im więcej o niej myślimy i im lepiej się do niej przygotujemy, też przed wyjazdem.

Jest wiele aspektów, z którymi wiąże się świadome podejście do pisania w podróżach. Na sam początek od razu najważniejsze: świadome pisanie o podróżach ma jeszcze jedną, nie do przecenienia zaletę. Sprawia, że po prostu stajemy się lepszymi podróżnikami – bo zaczynamy więcej dostrzegać, na inne rzeczy zwracamy uwagę, szukamy odpowiedzi, więcej rozmawiamy z poznanymi ludźmi i – co chyba najważniejsze – przestajemy się skupiać na sobie, a zaczynamy na innych. Początkowo może być tak, że chcemy zwyczajnie mieć lepsze tematy dla naszych czytelników, bo, nie oszukujmy się, pisanie ciągle o tym, jak się czujemy, jest interesujące jedynie dla naszej rodziny i (niektórych) znajomych. Żeby zainteresować kogoś więcej, trzeba mieć coś ciekawszego do przekazania, trzeba tych tematów szukać i umieć je znaleźć. Ergo, być lepszym podróżnikiem. To, jak dla mnie, już wystarczający powód, żeby zacząć pisać.

Jeśli serioźnie podchodzimy do pisania o podróżach i wszystkich jego aspektów, zazwyczaj planując podróż w jakieś miejsce, już coś o nim wiemy – o jego charakterystyce, geografii, kulturze, ludziach i znanych miejscach. Z taką wiedzą możemy ukierunkować naszą podróż, a tym samym poszukiwania tego, o czym chcemy napisać. Startujemy z całkiem innego poziomu, niż przyjeżdżając do danego miejsca zupełnie nic o nim nie wiedząc. Zdobyta wcześniej wiedza o popularnych atrakcjach i pułapkach turystycznych pozwala nam świadomie (a jakże) je ominąć, albo podejść do nich w niebanalny sposób. Pamiętajcie, że gdy wszystko można znaleźć w internecie, nikt na naszym blogu czy w artykule nie będzie szukał kolejnego opisu syrenki kopenhaskiej, a jeśli nawet na nią natrafi, zapomni o tekście zanim jeszcze skończy czytać pierwsze zdanie. Ale informacja o tym, jak dopłynąć do niej kajakiem i zobaczyć ją z dupy innej strony – jest nieporównywalnie atrakcyjniejsza i na dłużej zostająca z czytelnikiem. [Oczywiście zupełnie innym rodzajem opowieści jest historia jak lądujemy bez grama wiedzy w jakimś miejscu, co rodzi przygody i śmieszne sytuacje. Zazwyczaj jednak nie zdaje egzaminu na naprawdę dłuższą metę i w końcu i tak trafiamy w miejsca, o których coś wiemy i w które z jakiś, ale zawsze świadomych względów, chcemy trafić. Wiedza nie oznacza też siedzenia godzinami z przewodnikiem w ręku. Po prostu im więcej podróżujemy, tym więcej wiemy o innych miejscach, również tych, w których nie byliśmy – i to z dużo lepszych źródeł wiedzy, niż przewodniki.]

Nikt z Was, piszących, nie chce oczywiście stać się rozpoznawalnym czy rozczytywanym z tego powodu, że pisze oczywistości i banały*. Pisanie o rzeczach wyjątkowych, choć trudniejsze, skutkuje w dużo bardziej satysfakcjonujący sposób. Musimy w pamięci i w świadomości mieć więc zawsze naszego czytelnika. Wymagającego czytelnika. Jesteśmy mu winni rzetelne, głębokie, uczciwe informacje o danym miejscu i jego elementach. Jeszcze raz podkreślę: taką świadomość trzeba mieć już przed podróżą, po jest zwyczajnie za późno.

Przekonanie, że chcemy pisać z podróży, które mamy jeszcze przed wyruszeniem w nią ponadto sprawia, że jesteśmy dobrze zaopatrzeni: w laptopa (choć niekoniecznie), aparat (takie czasy, że tekst bez obrazka się słabo sprzedaje), dziennik z wklejankami i wpisami od poznanych ludzi (nie, to nie jest dobre tylko dla dzieci) i nieodzownie notes i jakieś pisadło. Są chwile, że laptopa, ani dziennika nie ma jak wyciągnąć, a umykające spostrzeżenia są często najbardziej niezwykłą częścią naszych późniejszych publikacji.

Świadomość ma nie tylko wiele aspektów. Po pewnym czasie wchodzi w nawyk i przestajemy o niej myśleć. To moment, kiedy pisanie staje się naturalne.

­­­___

* A jeśli macie taki zamiar, to w tym dziale nie znajdziecie dla siebie istotnych informacji.

Uncaught exception: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12)